Poznaj sekret długiego i zdrowego życia

+48 530 044 043 | e-mail: info@vivio.pl

Przyjęło się powiedzenie, że to, co chińskie jest tanie, niskiej jakości, a nawet szkodliwe dla zdrowia. Niektórzy unikają kupowania przedmiotów i żywności chińskiej produkcji, bo… boją się ich. Czy mają rację? Czy rzeczywiście powinniśmy jak ognia unikać kupowania tego, co ma oznaczenie: „Made in China”?

made_in_china "Made in China". Czy powinno się unikać takich produktów?

Dlaczego w naszym sklepie cosdlazdrowia.pl decydujemy się na sprzedaż produktów z Chin i jakie to są produkty?

Witamina C – dobra, bo chińska?
Panuje przekonanie, że chińska witamina C może być produkowana z kukurydzy GMO, co jest szkodliwe. Czy naprawdę musimy się bać?
Aby odpowiedzieć na to pytanie należy wskazać, że są cztery sposoby produkowania witaminy C. Może być ona pozyskiwana, jako ekstrakt z roślin (np. z aceroli), drogą chemicznej syntezy, drogą farmaceutyczną, drogą fermentacji, (np. podczas kiszenia ogórków) lub metodą mieszaną, czyli poprzez częściową fermentację i częściową syntezę chemiczną.

Pozyskiwanie witaminy C drogą tzw. mieszaną może odbywać się w sposób zbliżony do kiszenia kapusty. Jest to proces tani i, co ważne, nie używa się do niego toksycznych rozpuszczalników i reagentów. Metoda ta została opracowana w latach 60. XX wieku w Chinach i jest tam stosowana do dnia dzisiejszego.

Wniosek? Kupując witaminę C z Chin decydujemy się na produkt tańszy i wyprodukowany w sposób bardziej naturalny.

Chlorella i spirulina. Dobre, bo chińskie?
Dlaczego warto kupować chińską chlorellę i spirulinę?
Chlorella to mikro alga, bogata w składniki odżywcze, witaminy i minerały, a także aminokwasy egzogenne. Zawiera cenny chlorofil. Z kolei spirulina to jedna z najstarszych form występujących na Ziemi. Jest naturalną algą, która pojawiła się prawdopodobnie 3 miliardy lat temu, rosnąc naturalnie, bez nawozów organicznych, pochodzących z innych roślin i zwierząt.
Chińska chlorella i spirulina nie są tak zanieczyszczone jak algi, pochodzące z innych regionów świata. Skutki katastrofy w Fukushimie ominęły Chiny, a zatrucie poszło w kierunku zachodniego wybrzeża USA. Z tego powodu chińska chlorella i spirulina mogą znacznie przewyższać jakością te same produkty pochodzące np. z Hawajów.

Ksylitol z chińskiej kukurydzy, czyli kilka prawd o GMO…
Żywność GMO od dawna wywołuje wiele kontrowersji. Jeśli zapytamy kogoś, jaką ma opinię na temat produktów modyfikowanych genetycznie, to zapewne większość nie będzie im przychylna. W rzeczywistości jednak niewielu zdaje sobie sprawę, czym jest słynne GMO.

Oprócz tego warto zwrócić uwagę na to, że coraz częściej pojawiają się opinie, że GMO nie jest szkodliwe. W latach 2002–2012 opublikowano ok. 1700 wyników badań na temat bezpieczeństwa produktów zawierających GMO. Taką tezę potwierdzają m.in.: WHO, Polska Akademia Nauk i Międzynarodowa rada Nauki (1).
GMO okazuje się koniecznością we współczesnym świecie. ONZ wskazuje, że w roku 2050 Ziemię będzie zamieszkiwać ok. 9 mld osób, co wywoła przymus zwiększenia produkcji żywności o ok. 70%. W chwili obecnej szacuje się, że ok. 11% ludzi na świecie cierpi z powodu głodu.

gmo-1 "Made in China". Czy powinno się unikać takich produktów?

Na korzyść żywności modyfikowanej genetycznie przemawia to, że jest ona nie tylko bardziej wydajna, ale może być zdrowa. Jak wynika z badań PG Economics w 2010 roku podczas produkcji żywności GMO zużyto 435 mln kg mniej pestycydów, przy czym zebrane plony kukurydzy były o 31 mln ton większe, a soi o 14, niż wówczas gdy produkowano zwykłą żywność (1).

Jak te wszystkie argumenty mają się do ksylitolu, produkowanego z chińskich kolb kukurydzy, która może być modyfikowana genetycznie? To zależy od tego, na ile wierzymy badaniom, prognozom i opracowaniom naukowym, a na ile osobistym przekonaniom, niepopartym logicznymi argumentami.

Chińskie produkty, wprowadzane do oferty sklepu cosdlazdrowia.pl są świadomym wyborem. Są tańsze, przez co nasi Klienci zaoszczędzają. I, jeśli wierzyć przytoczonym wyżej argumentom, ich pochodzenie ma pozytywny wpływ na jakość i wartość odżywczą.

Czym potwierdzamy jakość naszych produktów?
Produkty, które można znaleźć w sklepie cosdlazdrowia.pl są przebadane pod kątem metali ciężkich. Sklep posiada certyfikaty, które potwierdzają ich jakość. Daje to gwarancję bezpieczeństwa żywności, pochodzącej z Chin.

A na koniec ciekawostka:

Jak często jesz ryż? Większość osób jada go na co dzień i uważa za zdrowy. A przecież ryż pochodzi z Chin 🙂 Czyżbyśmy zapomnieli o tym i dlatego nie „przyklejamy” do niego mało pozytywnej etykietki: „Made in China”?

Odsyłamy do artykułów angielskich, które wymieniają chińskie produkty, jakich należy unikać. Co ciekawe, nie ma wśród nich ani spiruliny, ani ksylitolu chińskiego…

https://www.davidwolfe.com/10-foods-china-plastic-pesticides-cancer-causing-chemicals/
https://www.quora.com/Why-are-Made-in-China-products-often-associated-with-being-poor-in-quality

Bibliografia:

1. 6 powodów, dla których GMO nie jest wcale takie złe, http://www.fpiec.pl/post/2014/10/11/6powodowdlaktorychgmoniejestwcaletakiezle, dostęp: 2.12.2016 r.